Dziś, 28 sierpnia 2026 roku, mija dokładnie 80 lat od śmierci Danuty Heleny Siedzikówny, znanej pod pseudonimem „Inka”. Była sanitariuszką, łączniczką i działaczką antykomunistycznego podziemia niepodległościowego. W związku z rocznicą zaplanowano złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą patronkę.
Życie i działalność „Inki”
Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku. W grudniu 1943 roku, mając zaledwie 15 lat, wstąpiła do Armii Krajowej. Po ukończeniu szkolenia medycznego służyła jako sanitariuszka i łączniczka w 4. szwadronie 5. Wileńskiej Brygady AK, dowodzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Podczas walk z grupami operacyjnymi UB, MO i KBW niosła pomoc medyczną rannym partyzantom, a także – kierując się etyką lekarską – rannym milicjantom.
Aresztowanie i proces
Mimo brutalnego śledztwa, w którym była bita i poniżana, zachowała niezłomną postawę i nikogo nie wydała. Na podstawie kłamliwych oskarżeń 3 sierpnia 1946 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał osiemnastoletnią dziewczynę na karę śmierci. Wyrok ten był jawnym mordem sądowym.
W ostatnim grypsie do sióstr Mikołajewskich „Inka” napisała słowa, które stały się jej testamentem: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.
Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 roku. Przed strzałem zdążyła wykrzyczeć: „Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszka!”.
Pamięć o bohaterce
Danuta Siedzikówna „Inka” jest symbolem niezłomności i patriotyzmu. Jej postawa przypomina o trudnych losach polskiego podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej. W całej Polsce odbywają się uroczystości upamiętniające jej bohaterską postawę.
Źródło: Miejski Dom Kultury im. Danuty Siedzikówny INKI w Rawie Mazowieckiej
Fot. facebook.com

